Niniejsza witryna wykorzystuje pliki cookies

Aby ułatwić Ci korzystanie z serwisu i zapewnić możliwość dostosowania go do Twoich potrzeb na tej stronie używamy plików cookies. Jeśli nie chcesz używać plików cookies, w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej.
kosz biurowy a recykling

Kosz biurowy przy stanowisku pracy – wygoda czy przeszkoda?

Kategoria: praca biura
Kategoria: zdrowie
2020-03-23
Author: Agata Szczotka-Sarna

Kosz biurowy ustawiony tuż przy stanowisku pracy – niewielki, czysty, estetycznie wypełniony kulkami papieru symbolizującymi intensywną pracę twórczą. Tak to wygląda na zdjęciach z internetowych baz fotograficznych. Rzeczywistość jest mniej pociągająca: kosze wypełnione są zlepkiem zużytych opakowań, resztek jedzenia, ociekających torebek z herbatą, a nawet zużytych chusteczek. Może to i wygodne, móc wyrzucić wszystkie śmieci tuż przy stanowisku pracy, ale szkodliwe i dla nas, i dla Ziemi.

Prowadząc audyty i wizyty studyjne w firmach pragnących wejść na ścieżkę #BiuroZeroWaste sprawdzamy między innymi sposób postępowania z odpadami. W wielu biurach wciąż dominuje model, w którym indywidualne stanowisko pracy automatycznie wyposażane jest w kosz biurowy. W jednym z biur na 600 pracowników naliczyliśmy 568 (!) koszy podbiurkowych/przybiurkowych. Każdy z tych koszy to potencjalne marnotrawstwo zdrowia pracowników, pieniędzy i zasobów naturalnych.

Kosz biurowy jest niezdrowy

Do kosza biurowego zlokalizowanego tuż przy stanowisku pracy trafiają wszystkie odpady: mieszają się w nim surowce, które – odpowiednio posegregowane – mogłyby zostać poddane recyklingowi. Do tego dochodzą resztki jedzenia: skórki z bananów, wilgotne torebki z herbatą, ogryzki, pestki – bywa, że te odpady wydzielają przykre zapachy. W indywidualnych koszach biurowych swoje miejsce znajdują też zużyte chusteczki, dokładając do powyższej mieszanki ludzkie wydzieliny i zarazki. Brzmi odpychająco? Dodajmy więc do tego fakt, że kosze przy biurkach są odkryte i wszystkie zapachy oraz drobnoustroje pozbawione bariery w postaci przykrywki, mogą swobodnie roznosić się po przestrzeni biura.

Wygoda polegająca na możliwości wyrzucenia śmieci tuż przy biurku również jest złudna – to po prostu kolejne rozwiązanie, które nas unieruchamia. Zamiast wstać, rozprostować nogi i kręgosłup, zrobić kilka kroków więcej w ciągu dnia – a powinniśmy ich robić do 15 tys. dziennie – wyrzucamy śmieci nie zmieniając pozycji, a czasami nawet nie odrywając wzroku od ekranu.

W dodatku kosze biurowe zajmują przestrzeń pod biurkiem, co rodzi pytanie, czy pracownik ma  odpowiednią przestrzeń do umieszczenia nóg pod blatem stołu, zgodnie z wymaganiami BHP oraz ergonomii, jakie powinny spełniać stanowiska pracy wyposażone w monitory ekranowe. Bywa, że pracownicy, aby zyskać więcej miejsca na nogi, przesuwają kosze, zagracając ciągi komunikacyjne albo – to niestety też autentyczne przykłady z audytów – ścieżki i wyjścia ewakuacyjne.

Kosz biurowy generuje koszt biurowy

Na wspomnianym przykładzie biura, gdzie niemal każde stanowisko pracy było wyposażone w kosz na śmieci, wyraźnie widać koszty takiego rozwiązania. W kosztach mieści się opróżnianie koszy, wymiana worków, ale i koszt nieodpowiedniej segregacji odpadów.

Przy założeniu, że do każdego z 568 koszy serwis sprzątający wkłada nowy worek tylko raz w tygodniu, otrzymujemy zawrotną liczbę 29 536 worków na śmieci rocznie! Do tego dochodzi koszt pracy przy obsłudze tego typu koszy biurowych: opróżnianie, przesuwanie, by odkurzyć albo umyć podłogę, mycie samych koszy. Zarówno za czas pracy, jak i materiały (worki, środki czystości) płacimy, czy to firmie serwisującej biuro, czy w postaci zakupów.

Zakres obsługi koszy biurowych przy indywidualnych stanowiskach pracy nie  jest – co widać podczas audytów – dość dokładnie opisany w umowach z firmami serwisującymi biura. Zwykle jest mowa o częstotliwości opróżniania, ale już nie o konieczności segregowania tych odpadów na poszczególne frakcje. Zresztą, nawet po wprowadzeniu tego rodzaju zapisów, problem stanowi zabrudzenie odpadów surowcowych resztkami jedzenia oraz odpadami higienicznymi.

Trudność w oddzieleniu wartościowych surowców z koszy podbiurkowych skutkuje zwykle wyrzuceniem całej zawartości do odpadów zmieszanych. Efekt? Potencjalna kara finansowa za nieprawidłowe segregowanie odpadów komunalnych – jeśli zostanie nałożona na właściciela lub zarządcę budynku, pewnie w końcu i tak przełoży się na dodatkowe opłaty dla firm odpowiedzialnych za prawidłowe segregowanie w swoich biurach. Niespełnienie wymogów dotyczących prawidłowego segregowania odpadów w przypadku koszy przy biurkach dotyczy zarówno oddzielenia odpadów komunalnych od odpadów z działalności gospodarczej, jak i oddzielenia od siebie poszczególnych frakcji.

Problematyczny kosz biurowy

Indywidualny, umieszczony przy stanowisku pracy kosz to zbiór problemów:

  • Zagrożenie dla zdrowia pracowników
  • Gorsze powietrze w biurze
  • Marnotrawstwo surowców
  • Generator kosztów

Żegnamy kosz biurowy!

Najprostszym i skutecznym rozwiązaniem jest usunięcie koszy spod biurek. Wymaga to odpowiedniego przygotowania punktów selektywnej zbiórki w obrębie biura, edukacji pracowników w tym zakresie, a także przyjaznej komunikacji. Naturalną okazję do tego rodzaju zmiany stwarza przeprowadzka do nowej lokalizacji lub przebudowa biura, czy zmiana wystroju wnętrza.

Co jednak jeśli nie planujemy takiej rewolucji? Często podczas warsztatów prowadzonych w firmach pojawia się prośba o wybadanie nastawienia pracowników do usunięcia koszy spod biurek. Zaskakująco często pracownicy mówią: „Najwyższy czas!” i są gotowi oddać kosze od razu po zajęciach, rozwiewając tym samym obawy pracodawców o bunt. Nie zawsze tak jest i opór także się pojawia, ale w ciągu blisko dwóch lat realizowania warsztatów i spotkań w ramach projektu #BiuroZeroWaste wyraźnie widać zmianę nastawienia i większą gotowość do usunięcia koszy biurowych z indywidulanych stanowisk pracy.

Kosz biurowy a piramida zero waste

Co zrobić z koszem biurowym, gdy nie pełni one już pierwotnej funkcji? Zawsze staramy się sięgać po zasady ujęte w piramidach zero waste:

piramida zero waste less waste

  • wykorzystać ponownie – jeśli koszt jest równie ładny jak te na stockowych zdjęciach, być może nada się na osłonkę na doniczkę? A może sprawdzi się jako wiadro?
  • przekazać komuś, kto go potrzebuje – odpłatnie lub bezpłatnie, ważne jednak, aby trafił do miejsca, gdzie zostanie wykorzystany, nie wyrzucony… do kosza na śmieci.